czwartek, 28 czerwca 2018
do pracki 2014.03.13
Czwartek 13 marca 2013
No to siup idziemy do pracy. Wstaje i idę zarabiać na chlebuś, a nie chce mi się straszliwie.
Tak naprawdę miałem iść dziś na nocną zmianę ale się okazało ze kolega ma na dziś wizytę u lekarza zatem zamieniliśmy się dyżurami.
Zatem pracuje od 7-19.
Potem szybciutko wracam do domu by grać na Radiolatkach. Niech muzyka pozwoli mi złapać oddech po całym dniu.
Zabłąkałem się w Twoich włosach
rozczesując blond myśli
głaszcząc zrozumienie i szczerość
jak łany szczęśliwych zbóż
Rozpościerasz swe ramiona
jak promienie porannego słońca
w ich utuleniu znajduje nadzieje
jak chmury ogarnięte błękitem
Moje wargi chcą kroczyć
ścieżką pożądania
od źródlanego pocałunku
do granic duszy
Oboje chcemy uwolnić
nasze stada motyli
by zakolorowały one lakę
od nadmiaru naszego szczęścia…
brzdęk..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz