8 lutego 2013
Patrzę sobie jak ładnie wygląda zaśnieżony świat, wszystko pięknie choć ten odśnieżony śnieg jest niestety brudny, co pokazuje dokładnie jak bardzo mamy czysto.
przynajmniej przez te parę chwil zimy możemy podziwiać biel na chodnikach i przy okazji patrzeć jak owe ciągi komunikacyjne są myte.
Wybieram sie na mały spacerek by pooddychać świeżym powietrzem. Na szczęście u mnie na osiedlu nie ma smogu (chyba) bo tu nikt nie pali w piecu, choć nie ręczę czy tego nie przywiewa z centrum miasta.
po powrocie wracam do domku na obiadek dziś grochowa i rybka z ziemniaczkami na drugie.
Wieczorkiem zasiadam do audycji radiowej... tak gram od 20-22
Z ciekawości spojrzałem na ocenę wpisów i zobaczyłem ze ktoś powstawiał negatywne oceny, nie wiem , może tak bardzo o sie nie podobało, ale cóż cieszy mnie jedno że ktoś zadał sobie tyle trudu i "przeczytał wszystkie wpisy i wiersze cofając sie do któregoś grudnia.
No cóż każdy ma prawo do oceny i własnego gustu...
W środku ciemnej nocy
rozrywa ciszę płacz bezradności
Czyjeś myśli zawiązały sie w supeł
nie widząc wyjścia z sytuacji
Dreszcz leku przebiegł po ulicy
omdlała pustka przepełniła sie goryczą
oczy nabiegły krwią
gwiazdy schowały się w mrok uczuć...
Potłuczone kawałki szkła
nie da się poskładać w całość
Ktoś robi wyrwę w życiorysie
targając swe życie na drobne strzępy...
Nieprzytomna noc z księżycem w pełni
błądzi roznosząc zarazę samotności
drżące serce schowane pod kołdrą
czeka tylko rychłego świtu...
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz