Nie śpię cos dobrze w nocy, ale to może jakaś zmiana pogody czy jakoś tak. Troszkę sobie spaceruje ale tak jakoś mi to nie bardzo idzie, Zwyczajnie się nic nie chce.
czas mija mi na lenistwie, wyrywa mnie tylko z niego świadomość ze dziś idę na noc do pracy.
Obudziłem się wśród nocy
co cicho grała na skrzypcach
spojrzałem na blade gwiazdy
w nich szukając Twojego uśmiechu
Dostrzegłem tylko tęsknotę
która błyszczała łzą w mym oku
westchnąłem za ciepłem Twego serca
łaknąc lekkiego pocałunku
zamoczyłem pióro w zielonym atramencie
pisząc na niebie moje nadzieje
dołączając do tego szczere
Kocham Cię....
brzdęk…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz