9 października 2012
Chłodny świt obudził mnie
dokładając do mego kalendarza
kolejna pionowa belkę
żebym miał bliżej do nieba
białe obłoki zatańczyły lekko
pozwalając moim marzeniom
fruwać razem z ptakami
jako błękitne latawce szczęścia
Podaje dłonie tym wszystkim
których mijam na ulicach życia
serdecznie dziękując za słowa, gesty
za wspólne spędzanie czasu...
Drzewom kłaniam się nisko
wiernym towarzyszom samotności
śpiewem ptaków tańcu motyla
co z wiatrem opowiadają historie
Przytulam sie do zapachów kwiatów
do wdzięku otaczającego świata
Dziękuję Bogu za każdy dar
jaki dostrzegają moje oczy
Serce moje bije...
Oddech łapie wolność w płuca
myśli rodzą nowy świt
A ja otwieram szeroko okno by żyć....
Kraków 9.10.12
Dzisiaj sa moje urodziny i obchodzę je bez większych szumów. W domku kawka ciasteczko tak tylko dla najbliższych
Dziękuje wszystkim za życzenia i za to ze pojawili sie na mej drodze życia....
A na nockę ide do pracy...
brzdek....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz