31 października 2012
Jako tako wstałem spokojnie choc w nocy sie budziłem często, ale nie śniły i sie żadne kostuchy jak to niektórzy twierdza... ze jakoś przed 1 listopada sie snia.
W telewizji wrze o śladach trotylu w Smoleńsku, A juz podnoszą sie głosy twierdzące ze to zamach był.
Kolejny żółty liść
spadł z zamyślonego drzewa
po to by rozdeptał go tłum
idący za codziennością
Nieważne sa opowieści natury...
i cykl przemijania czasu
Człowiek patrzy swego portfela
i tego co uda mu sie zgromadzić...
Chylą sie brzozy pokornie
przed jesiennym błogosławieństwem
wierząc w kolejna wiosnę
niczym odchodzący w zmartwychwstanie....
Po nocy szeptaniem rozstania
tkanej modlitwą nadziei
budzi sie dzień kolejny
wierząc w człowiecza wolność....
Stojąc na rozstaju czasu
słuchając jesiennego deszczu
zatrzymaj sie na chwilę człowieku
i zamyśl sie nad sobą jak drzewa....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz