wtorek, 13 lutego 2018

koniec października 2012.10.31

31 października 2012
 Jako tako wstałem spokojnie choc w nocy sie budziłem często, ale nie śniły  i sie żadne  kostuchy jak to niektórzy twierdza... ze jakoś przed 1 listopada sie snia.
W telewizji wrze o  śladach trotylu w Smoleńsku, A juz podnoszą sie głosy twierdzące ze to zamach był.

Kolejny żółty liść
spadł z zamyślonego drzewa
po to by rozdeptał go tłum
idący  za codziennością

Nieważne sa opowieści natury...
i cykl przemijania czasu
Człowiek patrzy swego portfela
i tego co uda mu sie zgromadzić...

Chylą sie brzozy pokornie
przed jesiennym błogosławieństwem
wierząc w kolejna wiosnę
niczym odchodzący w zmartwychwstanie....

Po nocy szeptaniem rozstania
 tkanej modlitwą nadziei
budzi sie dzień kolejny 
wierząc w człowiecza wolność....

Stojąc na rozstaju czasu
słuchając jesiennego deszczu
zatrzymaj sie na chwilę człowieku
i zamyśl sie nad sobą jak drzewa....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz